Za darmo. Bez karty, bez abonamentu.
Oprogramowanie dla baru, które utrzyma rachunek do ostatniej kolejki
Otwórz rachunek przy pierwszej kolejce, dokładaj do niego przez cały wieczór i podziel go na końcu po tym, za które drinki kto naprawdę płaci. Platevio to system sprzedaży dla baru, który działa w przeglądarce na telefonach i tabletach stojących już za Twoim barem — bez terminala do kupienia i bez agenta rozliczeniowego do podpisania.
Bez karty. Nic do instalowania.
Co oprogramowanie dla baru musi umieć, a POS restauracyjny nie
Bar sprzedaje transakcji, która nie chce się zdarzyć raz. Jedna osoba otwiera rachunek, trzy dokładają do niego przez cztery godziny, jedzenie idzie do kuchni, a drinki schodzą z baru, ktoś wychodzi o jedenastej, wypiwszy dwie z dziewięciu rzeczy, które na nim są, a reszta zostaje podzielona przy zamknięciu. Rachunek restauracyjny też rośnie przez serwis, ale rośnie wokół siedzącego towarzystwa, które przyszło razem i razem wychodzi. Rachunek barowy rośnie wokół grupy o zmiennym składzie, w kolejkach, których nikt nie spisał, po cenach, które mogły zmienić się o ósmej. To właśnie musi przetrwać oprogramowanie: nie szybkość pierwszego drinka, tylko dokładność dziewiątego, dwie godziny po tym, jak ktokolwiek mógł jeszcze pamiętać, kto go zamówił. Większość takich sal jest barem i restauracją naraz, kuchnia wysyła talerze grupie, której drinki schodzą z baru, więc system sprzedaży musi utrzymać obie połowy na jednym zamówieniu, zamiast prowadzić osobne zlecenie dla każdej.
Otworzyć rachunek jest łatwo. Problemem jest go zamknąć.
O 21:40 nic się nie psuje. Psuje się przy zamknięciu, kiedy rachunek jest jedną liczbą i żaden barman nie umie powiedzieć, co w niej siedzi — który z trzech ginów z tonikiem był podwójny, czy druga kolejka była przed końcem happy hour czy po nim, i ile jest jeszcze winna osoba, która wyszła o jedenastej. Platevio nigdy nie pozwala mu stać się jedną liczbą. Każdy drink jest własnym zapisem, z ceną, po jakiej został sprzedany, dodatkami wybranymi przy nim i notatką do niego przypiętą, a zapłata jest znacznikiem na tym zapisie, a nie odjęciem od sumy. Dzięki temu rachunek zawsze odpowie na pytanie, które bar naprawdę zadaje pod koniec wieczoru: za które z tych pozycji nie zapłacono i po ile każda z nich została sprzedana?
Co Platevio daje barowi albo pubowi
Sześć rzeczy, wszystkie o rachunku, który zostaje otwarty.
-
Kolejna kolejka dołącza do rachunku, który już jest otwarty
Zamówienie zostaje otwarte, dopóki stolik jest obsługiwany. Każdy barman na zmianie wraca do niego, dokłada, o co poprosili, i wysyła — drinki, które już na nim są, nie są budowane od nowa, przestemplowywane ani przeceniane, i nikt nie zakłada drugiego rachunku dla tej samej grupy.
-
Podwójne, dolewki i notatka, przy samym drinku
Ustaw dodatki, które drink może przyjąć — podwójny, dolewkę, konkretną markę — i wybieraj je przy pojedynczej szklance w trakcie przyjmowania zamówienia. Płatny dodaje się sam do tej szklanki, a „bez lodu” siedzi przy tym jednym drinku, którego dotyczy, a nie przy całej kolejce.
-
Cena, po jakiej sprzedano, a nie dzisiejsza
Nazwa i cena pozycji oraz każdego dodatku przy niej są kopiowane na rachunek w chwili zamówienia. Podnieś ceny z powrotem po happy hour, a drinki już stojące na otwartych rachunkach zostaną przy tym, po ile je sprzedano. Kolejna kolejka bierze nową cenę.
-
Podziel rachunek po tym, co kto pił
Zaznacz dokładnie te drinki i talerze, które bierze na siebie jedna osoba, i zapisz je jako zapłacone. Reszta rachunku zostaje otwarta i niezapłacona, więc to, co pozostaje do zapłaty, jest sumą tego, co naprawdę zostało, a nie czterema osobami liczącymi od sumy.
-
Gotówka od jednego, karta od drugiego
Każda część rachunku rozlicza się własną metodą — gotówką, kartą, czekiem, bonem albo metodą, którą sam nazwałeś. Platevio zapisuje, jak zapłacono; sama karta idzie przez czytnik, który już masz, więc żaden procent z niej do nas nie trafia.
-
Rachunek zna swój stolik albo nie ma żadnego
Połóż rachunek na stoliku z planu sali albo prowadź go bez stolika, dla ludzi stojących przy barze. Stolik jest odwołaniem, nie kopią, więc poprawka w planie sali zmienia nazwę także na rachunku, który już tam stoi.
Jeden rachunek, od pierwszej kolejki do zamknięcia
Piątek, który zaczyna się za dwadzieścia dziesiąta, a kończy po północy, na jednym otwartym zamówieniu.
-
21:40
Pierwsza kolejka otwiera rachunek
Dwa IPA, gin z tonikiem jako dodatkiem przy nim i burger z notatką, na stolik przy oknie. Wysłane i jest już na tablicy, którą czytają i bar, i kuchnia.
-
22:15
Druga kolejka dołącza do tego samego rachunku
Inny barman otwiera zamówienie, które już tam jest, dokłada trzy drinki i wysyła. Nic z pierwszej kolejki się nie rusza, a stolik wciąż ma jeden rachunek.
-
23:00
Kończy się happy hour i podnosisz ceny
Zmieniasz ceny w menu ręcznie przy zmianie. Drinki kupione przed jedenastą zostają przy tym, po ile je sprzedano, a to, co nalane po jedenastej, liczy się po nowej cenie.
-
23:20
Jedna osoba wychodzi wcześniej i płaci za swoje
Zaznacz dwa drinki, które wypiła, weź gotówkę i zapisz to. Te dwie pozycje przechodzą na zapłacone, a reszta rachunku zostaje otwarta, niezapłacona i nietknięta.
-
00:55
Ostatnia kolejka i reszta idzie na jedną kartę
Wszystko wciąż niezapłacone rozlicza się razem kartą, na Twoim własnym czytniku. Nic nie zostaje winne, a schowanie zamkniętego rachunku to jeszcze jedno stuknięcie, kiedy stolik już wyszedł.
Ceny happy hour: uczciwa odpowiedź
Platevio nie planuje cen. Nie ma happy hour, które samo startuje o piątej i samo kończy się o siódmej, nie ma dwóch w cenie jednego, nie ma procentu zniżki na kategorię we wtorek i nie ma żadnego silnika promocji — a w barze, gdzie cena tego samego drinka zmienia się dwa razy w ciągu wieczoru, to jest funkcja, przy której szczerość liczy się najbardziej. To, co Platevio robi zamiast tego, to czyni wersję ręczną bezpieczną: zmień cenę w menu przy zmianie, a każdy drink już stojący na otwartym rachunku zostanie przy cenie, po jakiej go sprzedano, bo cena została skopiowana na drinka przy zamawianiu, a nie odczytana z menu na końcu. Jeśli ktoś podnosi ceny o jedenastej, to działa, i działa dalej dla rachunków otwartych od dziewiątej. Jeśli Twoje promocje na siebie nachodzą albo cena ma się zmieniać bez tego, żeby ktoś dotykał tabletu, kup system, który je dziś planuje, a nie ten, który to może kiedyś dostanie.
Gdzie Platevio pasuje, a gdzie się kończy
Pasuje niezależnemu barowi, pubowi albo lokalowi przy browarze, który chce jednego otwartego rachunku na grupę, płatności dzielonej po pozycji, planu prawdziwej sali, pracowników z własnymi loginami i swobody zostania przy czytniku kart, który już ma. Nie jest pakietem „wszystko w jednym” dla baru, a to są rzeczy, których dziś nie robi. Żadna z nich nie ma obiecanej daty, więc waż je takimi, jakie są.
-
Otwarty rachunek to nie karta w depozycie
Rachunek zostaje otwarty, ale nie jest pod niego trzymana żadna karta. Platevio nie robi preautoryzacji, nie przechowuje danych karty i nie chroni Cię przed wyjściem bez płacenia. Jeśli tak właśnie działa Twój bar, musi to przyjść z Twojego terminala płatniczego albo z innego systemu.
-
Obsługa kart nie jest wbudowana
Platevio nie jest agentem rozliczeniowym i nie ma zintegrowanej obsługi kart do włączenia. Kartę przyjmij na czytniku albo terminalu, który już masz, a potem zapisz tutaj, jak rachunek został rozliczony. Dlatego żaden procent z Twojej sprzedaży do nas nie trafia, i dlatego też rozliczenie to dwa urządzenia, a nie jedno.
-
Magazyn alkoholu i kontrola nalewania
Platevio nic nie liczy. Nie powie Ci, że keg się kończy, nie odejmie miarki z butelki i nie pokaże różnicy między tym, co nalane, a tym, co sprzedane.
-
Napiwki
Nie ma gdzie dodać napiwku do płatności ani niczego, co zbiera je i dzieli na koniec zmiany. Platevio zapisuje to, ile kosztowały drinki.
-
Drukowane paragony i zlecenia barowe
Druk termiczny jest w budowie i jeszcze się go nie da używać. Dziś zamówienie żyje na ekranach, a gość, który chce wydrukowanego paragonu, prosi o coś, czego Platevio nie poda.
-
Kadry i grafiki
Pracownicy mają własne loginy i własne role, i na tym się kończy. Godziny, wypłaty i to, kto stoi za barem w sobotę, mieszkają gdzie indziej.
-
Potrzebne jest połączenie
Zamówienia idą przez serwer, więc serwis potrzebuje internetu. Nie ma trybu offline, a zatłoczony bar w piwnicy powinien zważyć to przed wszystkim innym na tej stronie.
Jak wybrać system sprzedaży do baru
Nie oceniaj żadnego z nich po jednym drinku. Poproś każdego dostawcę, żeby przeszedł Twój piątek: otwórz rachunek, dołóż kolejkę, dołóż drugą dwadzieścia minut później, wyślij jedzenie z notatką, zmień w międzyczasie cenę w menu, niech jeden gość zapłaci gotówką za dwa drinki, a resztę połóż na kartę. Patrz, co dzieje się z ceną drinków, które już były na rachunku. Najlepszy system sprzedaży dla baru to ten, który przeżyje ten piątek, a nie ten z najdłuższą listą funkcji. Potem zadaj pytania, które decydują, ile to naprawdę kosztuje.
- Czy otwarcie rachunku blokuje środki na karcie gościa i kto ponosi stratę, kiedy ktoś wyjdzie bez płacenia?
- Czy drinki już stojące na otwartym rachunku zostają przy swojej cenie, kiedy kończy się happy hour?
- Czy obsługa podzieli rachunek po pozycji i przyjmie do niego dwie różne metody płatności?
- Czy darmowy pakiet jest darmowy, bo musisz wziąć ich obsługę kart?
- Które z tego — magazyn, napiwki, raporty, kolejne urządzenia — kosztuje więcej niż cena z nagłówka?
- Co dzieje się z otwartym rachunkiem, kiedy padnie internet?
- Czy wyeksportujesz swoje menu i historię sprzedaży w dniu, w którym odchodzisz?
Pytania o oprogramowanie dla baru
- Czym jest oprogramowanie dla baru?
- Oprogramowanie dla baru, czyli system sprzedaży dla baru, to program, na którym Twój bar przyjmuje zamówienia, plus to, na czym go uruchamiasz. Od systemu restauracyjnego odróżnia go kształt rachunku: otwiera się wcześnie, przyjmuje kolejkę po kolejce od grupy o zmiennym składzie, miesza jedzenie z kuchni z drinkami z baru i na końcu jest dzielony. Niektóre systemy barowe niosą też preautoryzację kart, magazyn alkoholu, napiwki i zarządzanie zmianami.
- Czy system dla pubu różni się od systemu dla baru?
- Nie w niczym, co zmienia oprogramowanie. Pub, bar i lokal przy browarze opisują tę samą pracę — otwarte rachunki, powtarzane kolejki, jedzenie obok drinków i podział na końcu — a ta strona jest pisana dla wszystkich. Prawdziwe rozwidlenie to skala: klub z dużym obrotem kupuje najpierw pod rachunki na kartę i kontrolę nalewania, a to już inny produkt.
- Czy jeden system sprzedaży poprowadzi bar i restaurację razem?
- Tak, i to jest tu przypadek zwyczajny: burger i kolejka, z którą przyszedł, siedzą na tym samym otwartym zamówieniu, a każda pozycja niesie własne dodatki i własną notatkę. Czego Platevio nie robi, to nie rozdziela ich. Jest jedna tablica trzymająca każdy otwarty rachunek, więc kuchnia i bar czytają tę samą listę i biorą to, co ich — bez osobnego ekranu barowego z samymi drinkami i bez drukowanego zlecenia po którejkolwiek stronie, bo druk jest wciąż budowany. Sala, która potrzebuje kuchni na własnej kolejce, powinna kupować pod to.
- Czego barman potrzebuje od oprogramowania dla baru?
- Szybkości przy kolejce, która stoi przed nim, i bezpieczeństwa przy kolejce sprzed dwóch godzin. W praktyce są to cztery rzeczy: zamówienie, które otworzy z powrotem i uzupełni, nie budując go od nowa, podwójny i dolewka wybierane przy pojedynczej szklance, cena skopiowana na drinka w chwili sprzedaży, a nie odczytana z dzisiejszego menu, i sposób rozliczenia dwóch drinków osoby wychodzącej wcześniej bez ruszania reszty rachunku. Platevio jest zbudowane wokół tych czterech. Kontroli nalewania, napiwków i zarządzania zmianami w nim nie ma.
- Czy Platevio utrzyma otwarty rachunek w barze?
- Utrzyma zamówienie otwarte tak długo, jak długo grupa jest obsługiwana, a każda nowa kolejka dołącza do rachunku, który już tam jest. Czym to nie jest: rachunkiem zabezpieczonym kartą. Platevio nigdy nie widzi ani nie przechowuje karty, więc nic nie jest preautoryzowane i nic nie stoi jako zabezpieczenie przed wyjściem bez płacenia. Jeśli to właśnie rozumiesz przez otwarty rachunek, musi to przyjść z Twojego terminala płatniczego.
- Czy goście podzielą rachunek w barze?
- Tak, po pozycjach. Zaznacz dokładnie te drinki, które bierze na siebie jeden gość, wybierz, jak płaci, i te pozycje są rozliczone — reszta rachunku zostaje otwarta na tym, co naprawdę pozostaje do zapłaty. Powtórz to tyle razy, ile grupa potrzebuje, za każdym razem inną metodą płatności.
- Czy Platevio zarządza cenami happy hour?
- Tylko ręcznie. Zmieniasz cenę w menu przy zmianie, a Platevio czyni to bezpiecznym: drinki już zamówione zostają przy cenie, po jakiej je sprzedano, a kolejne biorą nową. Czego nie robi, to nie planuje tej zmiany za Ciebie i nie prowadzi promocji „dwa w cenie jednego” ani czasowych, i nie ma daty, na którą będzie.
- Czy Platevio obsługuje karty albo bierze procent od sprzedaży baru?
- Nie. Płatność przyjmij na czytniku albo terminalu, który już masz, a potem zapisz w Platevio, jak rachunek został rozliczony. Ponieważ Platevio nie jest Twoim agentem rozliczeniowym, nie bierze procenta od Twojej sprzedaży i do darmowego pakietu nie jest doczepiona żadna umowa rozliczeniowa.
- Czy to oprogramowanie dla baru działa offline?
- Nie. Platevio potrzebuje połączenia, żeby przenieść zamówienie z sali na ekran, który czyta bar. Strony są budowane lekko, więc wciąż ładują się na zasięgu w głębi sali z kamiennymi ścianami, ale to nie to samo co praca bez zasięgu. Jeśli łącze naprawdę pada Ci w trakcie serwisu, wybierz system z prawdziwym trybem offline.
- Czy istnieje darmowe oprogramowanie dla baru?
- Platevio jest jednym z nich. Do rejestracji nie bierzemy karty, nie ma pakietu do wybrania ani okresu próbnego, który wygasa, działa na telefonach i tabletach stojących już za Twoim barem, i żaden procent z Twojej sprzedaży tu nie trafia. Budujemy je razem z lokalami, które z niego korzystają, a kiedy zaczniemy brać pieniądze, będzie to opłata za oprogramowanie, a nie wycinek z baru. Większość systemów barowych reklamowanych jako darmowe jest darmowa dlatego, że dostawca obsługuje Twoje karty, i tam właśnie mieszka cena — Platevio kart nie obsługuje, więc za tym zerem nic nie stoi. Czego darmowość nie kupuje, to lista wyżej: żadnych rachunków z preautoryzacją, żadnego magazynu alkoholu, żadnego druku i żadnego trybu offline.
- Ile kosztuje oprogramowanie dla baru?
- Zsumuj cztery liczby, a nie jedną: oprogramowanie, sprzęt, obsługę kart i to, co doliczają jako dodatek. Pakiet za zero złotych, który wymaga wzięcia obsługi kart od dostawcy, nie jest najtańszy z tych czterech, bo to ten procent jest ceną. Platevio jest darmowe, działa na urządzeniach, które już masz, i nie bierze niczego z Twojej sprzedaży.
Otwórz się dziś wieczorem
To minuta: Twój lokal, Twoje pierwsze menu — i już przyjmujesz zamówienia.